piątek, 30 września 2011

Ogromnie lubię te 2 zdjęcia...

Twarz Matki pełna jest autentycznego spokoju i ciepła jakie daje macierzyństwo. A maleństwo... co tu pisać... widać jak ufnie spoczywa w jej ramionach. Rzadko widuję w biegu życia sceny tak naturalnie tchnące miłością.




Mamą jest Anna Różycka z "Kapeli Drewutnia". Zdjęcia robiłam w Lublinie. I żałuję, że zrobiłam tak niewiele.

niedziela, 18 września 2011

tajemnice, których nie poznamy....

listy, podobizny, znaczki, notatki...cały dawny świat zamknięty w szufladach, pudełkach, tekturowych walizkach. Czasami pojawia się na stole budząc zdziwienie i rozbawienie. Czasami pytania, na które już nikt nie udzieli nam odpowiedzi.





sobota, 3 września 2011

niegdysiejsze gadżety

Pojawia się, gdy otwieram starą szkatułkę na biżuterię. Niestrudzenie kręci piruety przy delikatnych dźwiękach jednej i tej samej melodii pozytywki.
Mierzy nie więcej niż 5 cm.

wtorek, 30 sierpnia 2011

sobota, 20 sierpnia 2011

poszukiwania....

zwykle fotografuję blisko i na małej płaszczyźnie. Tak lubię.
Tutaj miałam  umieścić określone przedmioty w sporej i specyficznej przestrzeni. Pokazać ich piękno i niepowtarzalność...





















To jest bardziej butelka,niż karafka. Lekko zielone szkło i prosty, doskonały w proporcjach kształt. Stała się moją ulubienicą. Oto jakie znalazłam dla niej miejsca i konteksty.


   




Moje ulubione wygląda tak:

miejsce: Poznań, restauracja "Pod pretekstem"

niedziela, 14 sierpnia 2011

w sierpniowym ogrodzie

wśród deszzczów nieustannych jednak coś się pojawia w całej swej piękności i kolorze